Jak oszczędzać prąd w domu w 2026 roku — informuje Krysztalowy — zależy nie tylko od gaszenia światła. Największe znaczenie mają sposób ogrzewania i przygotowywania ciepłej wody, dopasowanie taryfy, stan urządzeń oraz godziny, w których uruchamiane są sprzęty o dużej mocy. Od 1 stycznia 2026 roku średnia cena energii w zatwierdzonych taryfach dla gospodarstw domowych wynosi 495,16 zł za MWh netto, ale końcowy rachunek obejmuje również dystrybucję, podatki i dodatkowe opłaty.
Sama cena energii w taryfach spadła wobec stawek zatwierdzonych na ostatni kwartał 2025 roku, lecz średnia taryfa dystrybucyjna wzrosła o 9,36 proc. URE wyliczył, że gospodarstwo korzystające z najpopularniejszej taryfy G11 i zużywające około 1,8 MWh rocznie może zapłacić miesięcznie średnio o około 3 proc. więcej.
O wysokości rachunku nadal decyduje więc przede wszystkim liczba pobranych kilowatogodzin oraz to, czy wybrana taryfa odpowiada rzeczywistemu rytmowi pracy urządzeń.
Najpierw trzeba sprawdzić, za co naliczana jest opłata
Rachunek za energię nie jest prostym iloczynem ceny jednej kilowatogodziny i wskazania licznika. Obejmuje część sprzedażową, czyli koszt samej energii, oraz część dystrybucyjną z opłatami stałymi i zależnymi od zużycia.
W 2026 roku w rachunkach gospodarstw domowych uwzględniane są między innymi opłata mocowa, jakościowa, OZE i kogeneracyjna. Dla gospodarstw zużywających od 1,2 do 2,8 MWh rocznie miesięczna opłata mocowa została ustalona na 17,18 zł. Stawka jakościowa wynosi 0,0331 zł za kWh, opłata OZE 7,30 zł za MWh, a kogeneracyjna 3 zł za MWh. Kwoty podawane przez regulatora nie zawierają VAT ani akcyzy.
„Od 1 stycznia 2026 r. dla gospodarstw domowych, które korzystają z taryfy na sprzedaż energii elektrycznej zatwierdzonej przez Prezesa URE, cena za MWh wyniesie średnio 495,16 zł” — powiedziała Renata Mroczek, prezes URE, w komunikacie regulatora z 17 grudnia 2025 roku.
Pierwszym praktycznym krokiem powinno być porównanie zużycia z kolejnych okresów rozliczeniowych. Należy sprawdzać wartości w kWh, a nie wyłącznie kwotę do zapłaty, ponieważ wzrost rachunku może wynikać zarówno ze zwiększonego poboru, jak i ze zmiany opłat dystrybucyjnych.
Najbardziej użyteczny audyt można wykonać bez specjalistycznego sprzętu:
- Spisać zużycie z ostatnich 12 miesięcy i porównać je miesiąc do miesiąca.
- Sprawdzić, czy odczyt na fakturze jest rzeczywisty, czy prognozowany.
- Zanotować moc urządzeń używanych do ogrzewania, chłodzenia i podgrzewania wody.
- Zmierzyć watomierzem zużycie lodówki, zamrażarki, telewizora, komputera i sprzętu pozostającego w trybie czuwania.
- Sprawdzić w umowie grupę taryfową, opłatę handlową i czas jej obowiązywania.
Taryfa G11 nie zawsze jest najtańszym rozwiązaniem
Blisko 90 proc. gospodarstw domowych rozlicza energię w taryfie G11. Cena za każdą kilowatogodzinę jest w niej taka sama przez całą dobę. To przejrzyste rozwiązanie dla mieszkańców, którzy nie mogą przenieść większego zużycia na określone godziny.
Taryfa dwustrefowa G12 przewiduje natomiast tańsze i droższe okresy. Dokładny harmonogram zależy od operatora. Takie rozliczenie może być korzystniejsze w domu z bojlerem elektrycznym, pompą ciepła, ogrzewaniem akumulacyjnym, samochodem elektrycznym albo regularnie używaną suszarką bębnową. Warunkiem jest faktyczne uruchamianie tych urządzeń w tańszej strefie.
URE wskazuje również taryfy z niższą ceną energii w weekendy. Przed zmianą trzeba jednak porównać pełne cenniki, a nie tylko najniższą stawkę widoczną w reklamie. Jeżeli pralka, zmywarka i podgrzewacz wody nadal będą pracowały głównie w droższych godzinach, przejście na taryfę dwustrefową może nie przynieść oszczędności. Oficjalne informacje o zmianie taryfy i sprzedawcy publikuje Urząd Regulacji Energetyki.

Najwięcej można zaoszczędzić na urządzeniach pracujących długo
Wyłączenie pojedynczej ładowarki nie zastąpi kontroli urządzeń, które pracują przez wiele godzin lub wykorzystują energię do wytwarzania ciepła. Do tej grupy należą elektryczne ogrzewanie, bojler, klimatyzator, płyta grzewcza, piekarnik, suszarka bębnowa, lodówka i zamrażarka.
Lodówkę należy ustawić z dala od grzejnika, piekarnika oraz miejsca silnie nasłonecznionego. Oficjalny Projekt Doradztwa Energetycznego rekomenduje temperaturę od 5 do 7 stopni Celsjusza w chłodziarce i około minus 18 stopni w zamrażarce. Każde dodatkowe obniżenie temperatury w lodówce może zwiększać zużycie energii o około 5 proc. Szron grubszy niż 3 mm może podnosić pobór o około 10 proc.
Pralka i zmywarka powinny pracować z pełnym, lecz nieprzeładowanym wsadem. Programy ekonomiczne zwykle trwają dłużej, ale ograniczają zużycie energii dzięki pracy w niższej temperaturze. Pranie wstępne należy stosować tylko przy mocno zabrudzonej odzieży — według materiałów doradztwa energetycznego może ono zwiększać zużycie energii i wody o 15–20 proc.
Najważniejsze zasady dla urządzeń o dużym poborze to:
- podgrzewanie tylko potrzebnej ilości wody w czajniku;
- gotowanie pod przykrywką i na polu dopasowanym do średnicy garnka;
- ograniczenie otwierania piekarnika podczas pracy;
- wyłączanie płyty lub piekarnika przed końcem gotowania, gdy można wykorzystać ciepło resztkowe;
- uruchamianie pralki, zmywarki i suszarki przy pełnym załadunku;
- czyszczenie filtrów klimatyzatora i suszarki;
- regularne odszranianie urządzeń bez systemu No Frost;
- odłączanie sprzętu używanego sporadycznie zamiast pozostawiania go w trybie czuwania.
Oświetlenie LED ogranicza pobór, ale liczy się także sposób używania
Ministerstwo Klimatu i Środowiska podaje, że wymiana tradycyjnego oświetlenia na LED może zmniejszyć zużycie energii przeznaczonej na oświetlenie nawet o 86 proc. Efekt będzie jednak zależał od liczby punktów świetlnych, mocy wcześniej używanych źródeł oraz czasu ich pracy.
Nie ma uzasadnienia dla wymiany sprawnych żarówek LED na inne wyłącznie dlatego, że nowy model ma nieznacznie mniejszą moc. Największą różnicę daje zastąpienie żarówek tradycyjnych i halogenowych oraz wyłączanie niepotrzebnych punktów świetlnych.
Przy zakupie nowego sprzętu należy czytać całą etykietę energetyczną. Unijna skala obejmuje klasy od A, oznaczającej najwyższą efektywność, do G, oznaczającej najniższą. Etykieta podaje również dane charakterystyczne dla urządzenia, na przykład roczne zużycie energii, zużycie na 100 cykli, pojemność albo poziom hałasu.
Klasa energetyczna nie zastępuje porównania rzeczywistego zużycia. Duża lodówka klasy B może w skali roku pobrać więcej energii niż znacznie mniejszy model klasy C. Przed zakupem trzeba więc zestawić liczbę kWh podaną na etykiecie z pojemnością i potrzebami gospodarstwa.
Ogrzewanie i chłodzenie wymagają kontroli temperatury
W domu ogrzewanym energią elektryczną zmiana ustawień termostatu może mieć większe znaczenie niż wszystkie drobne oszczędności łącznie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje, że utrzymywanie około 20 stopni w dzień i 18 stopni w nocy może zmniejszyć zużycie energii na ogrzewanie o około 10 proc.
Nie należy jednak całkowicie wyłączać ogrzewania podczas kilkugodzinnej nieobecności. Lepszym rozwiązaniem jest umiarkowane obniżenie temperatury i zaprogramowanie ponownego nagrzania pomieszczeń przed powrotem mieszkańców. Grzejników nie powinny zasłaniać ciężkie zasłony, meble ani zabudowa.
W lecie podobna zasada dotyczy klimatyzacji. Urządzenie powinno pracować przy zamkniętych oknach, z czystymi filtrami i bez ustawiania skrajnie niskiej temperatury. Najpierw należy ograniczyć nagrzewanie mieszkania przez zasłonięcie nasłonecznionych okien, nocne wietrzenie i wyłączanie urządzeń wydzielających ciepło.
Na stronie Kryształowy Płomyk znajdziesz więcej wartościowych treści, inspiracji i praktycznych wskazówek na co dzień. Rekomendujemy także lekturę artykułu: Niższe rachunki latem – na czym realnie zaoszczędzić w wakacje
Praktyczne porady dla domu i ogrodu, wskazówki finansowe, rozwój osobisty, relacje, zdrowie, technologie oraz aktywność fizyczna. Aktualności z Krakowa i Małopolski, codzienne inspiracje i sprawdzone rozwiązania dla lepszego życia.